Wodzisław zdobyty!
Niezwykle cenne zwycięstwo osiągnęli piłkarze bialskiej Stali. Po dobrym meczu zwłaszcza w II połowie BKS pokonał Odrę Wodzisław 3:2.
Odra Wodzisław - BKS Stal Bielsko-Biała 2-3 (1-0)
Bramki: 1-0 37 min. Rozmus, 1-1 50 min Kocur, 1-2 53 min. Zdolski, 1-3 70 min Kocur, 2-3 82 min Krupa
Żółte kartki: Krupa - Czaicki, Olszowski x2
Czerwona kartka: Olszowski
Odra: Bąkowski, Gać (82 min. Bochenek), Zyguła (89 min. Młynek), Szeja, Franiel, Jakosz, Polak, Kang (61 min. Staszewski), Walczak, Rozmus (78 min. Staniek), Krupa
BKS: Zieliński, Boczek Gęsikowski, Antczak, Zdolski (84 min. Rucki I), Rucki II, Czaicki, Wójcik (56 min. Zaremba), Olszowski, Wojtasik (65 min. Mikoda), Kocur (90 min Bujok)
Niezwykle cenne zwycięstwo odnieśli piłkarze BKS Stal. Podopieczni Jana Furlepy pokonali na wyjeździe Odrę Wodzisław Śląski 3:2, mimo iż do przerwy przegrywali 0:1, a przez większość drugiej połowy musieli grać w osłabieniu.
W pierwszej części gry lepsi byli bielszczanie, którzy kontrolowali wydarzenia na boisku. Niestety, jak to często bywa przewagi nie udało się udokumentować golem. Z tym zaś nie mieli problemu gospodarze, którzy w 37. minucie objęli prowadzenie. Wystarczył jeden błąd bielskiej obrony i Odra prowadziła już 1:0, a bramkę zdobył Rozmus. Do przerwy bielszczanom nie udało się odrobić strat, ale już na początku drugiej części gry udało się odmienić losy meczu. Najpierw świetną akcją prawej strony popisał się Dariusz Rucki II, dośrodkował do Marcina Kocura, a ten strzelił nie do obrony. Trzy minuty później było już 2:1 dla gości. Po faulu w polu karnym jednego z obrońców gospodarzy sędzia wskazał na rzut karny, a pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Damian Zdolski. Podopieczni Jana Furlepy nadal grali do przodu zupełnie zaskakując taką postawą zespół Odry. W 59. minucie w polu karnym gospodarzy przewrócił się Adrian Olszowski, a arbiter uznał, że bielski pomocnik symulował faul i pokazał mu żółtą kartkę. Wcześniej Olszowski za to samo przewinienie również zobaczył "żółtko", dlatego teraz musiał opuścić boisko. Bielszczanie grając w osłabieniu cofnęli się do obrony, ale potrafili wyprowadzać świetne kontrataki. Po jednym z nich bialska Stal powiększyła prowadzenie. Akcja była niemal kopią sytuacji z 50. minuty: Rucki II dośrodkowując z prawej strony wycofał piłkę na 16 metr do Kocura, a ten nie namyślając się długo strzelił nie do obrony. Dwubramkowe prowadzenie było już sporą zaliczką, ale niestety BKS cieszył się z niego tylko do 82. minuty. Bielscy piłkarze wykonywali rzut wolny, po którym szybko stracili piłkę, a po kontrze Rafał Zieliński musiał wyciągać piłkę z siatki. Szkoda tej bramki, bo spowodowała ona wiele nerwowości w końcówce spotkania. Na szczęście wodzisławianie nie zdolali odrobić strat i BKS odniósł drugie zwycięstwo na wyjeździe w tym sezonie. Wygrana jest tym cenniejsza, że wcześniej na boiskach wymagających przeciwników bielszczanie zawsze przegrywali. Wygrana w Wodzisławiu Śląskim przesunęła BKS na trzecie miejsce w tabeli! Podopieczni Jana Furlepy mają już tylko cztery punkty straty do lidera z Rogowa.







